Dwójka przyjaciół biega beztrosko po łące pokrytej makami i szukają ukrytego skarbu. Mogłoby się wydawać, że ich zabawy nie będzie końca. Ale jednak stało się.Gdy chłopak miał 16 lat poszedł do programu o nazwie X-Factor. Dziewczyna z całych sił dopingowała przyjaciela. Niestety chłopak odpadł, ale po nie całych 10 minutach jeden z jury zdecydował, że połączy go i 4 chłopców, aby utworzyli boysband i podbili listy przebojów. Piękność cieszyła się szczęściem przyjaciela, ale nie sądziła, że to będzie końcem ich przyjaźni. Nastolatek wybrał karierę i nie pomyślał jaką krzywdę wyrządził dziewczynie.
5 lat później
"Ech, co mogę powiedzieć komuś takiemu jak ty? Szczerze? Brakuje mi słów. Zawsze mogłam na ciebie liczyć, polegać, kochałam cię a ty tak po prostu zostawiłeś mnie bez słowa. Wiesz jak mi ciebie cholernie brakowało? Nawet sobie tego nie wyobrażasz. Co noc płakałam, łudziłam się, że może zadzwonisz głupiego sms wyślesz, ale nie bo wielki Harry Styles nie interesuje się kimś takim jak ja. Jesteś pieprzonym egoistą. Ale wiesz co? Dziękuje ci. Dziękuje za to, że przejrzałam na oczy komu na mnie zależy. Na pewno nie tobie. A teraz mam prośbę. Przypomnij sobie:kto zawsze cię słuchał, pomagał w potrzebie, na kogo zawsze ale to zawsze mogłeś liczyć. A teraz? Teraz się tobą brzydzę! Nienawidzę cię! Dla mnie już się nie liczysz. Zaczęłam nowe życie. Życie w którym nie ma miejsca na wielką gwiazdeczkę show biznesu.
Skończyłam pisać mój list. Wiem, że go nigdy nie przeczyta, ale trudno. Włożyłam białą kartkę do koperty zaadresowanej "Harry" i wpięłam w sam środek mojego pamiętnika.
-Wiktoria! Zejdź na dół!-krzyknęła moja mama.
-Już!-odkrzyknęłam i zaczęłam schodzić na dół
-Co tam??-spytałam wchodząc do kuchni, biorąc jabłko i nadgryzając je.
-No, bo wiesz jest taka sprawa...-zaczęła moja rodzicielka.
-Jaka?-
-Harry przyjechał do Holmes Chapel.-wypaliła.
-Ta super. Chwila, chwila, Co?!-wydarłam się na cały dom prawie krztusząc się owocem.
-No i wiesz, dzisiaj w szkole jest z nim zebranie-
-Idziesz?-spytałam obojętna po chwilowym mini zawale
-Tak i ty też-
-Nie, nigdy! Mamo przecież wiesz co on mi zrobił!-rozpłakałam się
-Wiem kochanie, ale chcę żebyś pokazała mu jaka jesteś silna-
-Może i masz rację-
-Idź się odświeżyć i przebrać-
-Okay-
Wzięłam szybki prysznic i po długich namysłach postanowiłam założyć to:
-Idziesz!?-
-A muszę!?-
-Wiktoria!-
-No, dobra. Idę, idę.-
Wsiadłam z moją mamą do samochodu i pojechałyśmy na to głupie spotkanie. Samochód się zatrzymał a my wysiadłyśmy. Ruszyłyśmy do klasy, w której miałam GO zobaczyć, ale ja na chwilę przystanęłam. Te wszystkie wspomnienia, wspólne przygody, chwile spędzone razem. Wszystko.
-Nie idziesz?-
-Nie, nie chcę-
-Wika, no chodź nie przesadzaj-
-Ech-
Trochę się ogarnęłam i pobiegłam za mamą.
-Dzień dobry. Jak wiecie dzisiaj odbędzie się spotkanie z Harrym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz