Siedziałaś w klasie na godzinie wychowawczej, dwóch łobuzów cały czas się na Ciebie gapiło. Miałaś tego dość i odwracałaś się przez co pani zwróciła Ci uwagę. Nagle weszła pani woźna i zawołała Cię. Zobaczyłaś tam 1D. Tak głośno krzyknęłaś że nauczyciele powychodzili z klas. Mama zwolniła Cię z reszty lekcji. Okazało się że Niall jest twoim kuzynem i przyjechał z swoimi przyjaciółmi. Louis zawiózł wszystkich do kawiarni. Bardzo długo gadaliście. Po długiej rozmowie odwieźli Cię do domu . Chcieli sie zatrzymać na kilka dni w hotelu, ale im nie pozwoliłaś. Mama powiedziała że mogą zostać na kilka dni. Następnego dnia Harry zawiózł Cię do szkoły, a tam napadł na niego tłum fanek.
Krzyknęłaś:
-Zostawcie mojego chłopaka!!!- Odpowiedziałaś zdenerwowana.
-Coo???- krzyknęli inni
-No! Harry to mój chłopak!-powiedziałaś.
-Serio???-powiedziała Julita z niedowieżaniem
-Udowodnij to!!- powiedziała Wiktoria, która była szaleńczo zakochana w Hazzie.
-Mamy wspólne zdjęcia!!-powiedziałaś przechwalając się
-What??????? Skąd ty masz te zdjęcia?-H
Kiedy tych dwóch łobuzów dowiedziało się że masz chłopaka chcieli go skopać . Kiedy się o tym dowiedziałaś musiałaś ich uspokoić. Powiedziałaś że jeśli nie pobiją Hazzy dasz im malutkiego buziaczka. Kiedy Harry powiedział o tym całemu zespołowi wsciekłaś się. 1D poszło do szkoły, a łobuzi wystraszyli się ich. Prawie spadłaś ze schodów ale uratował Cię jeden z łobuzów. Kiedy Liam to zobaczył myślał że ten chłopak chciał Cię zrzucić . Liam pobił tego łobuza a ty nie mogłaś go powstrzymać. Było Ci prykro za nieodpowiedzialne zachowanie Liama.
Zapytałaś Liama:
Ty-On uratował mój kręgosłup i dupę!!
Liam-Co??????????
Ty-No tak!!!
Liam-Aaaa to sorry.
Ty- Masz go jutro przeprosić!!!!!
Liam-Przeproś go ode mnie.
Ty- Postaram się!!!
Całkiem zapomniałaś o przeprosinach. Po lekcjach przyjechał po Ciebie Hazza.Pojechałas z Harrym do domu.
Ty- Louis gdzie jesteś mam coś dla ciebie.
Ale Lou się nie odzywał. Liam i Niall nie wiedzieli gdzie on moze być. 1 godzinę póżniej nakryłaś Harrego demolującego pokój Louisa.
Ty- Czego tam szukasz???
H-Spadaj, zostaw mnie!!!
Odeszłaś i zawołałaś Zayna. Zayn uspokoił Hazzę.
Zayn- Co ty robisz???
H-Louis zabrał mojego kotka!!!- odpowiedział zasapany
Zayn-Dlaczego???
H- Ja mam wiedzieć!!!
Zayn- No chyba powinieneś.
15 minut później Lou wrócił z kotem Hazzy. Harry zaczął się wydzierać na Louisa. Do pokoju przyszedł też ziewający Liam, który odsypiał nockę, którą spędził ze swoją dziewczyną.
Niall' ówna
z małą pomocą
Liamkowej.
poniedziałek, 30 listopada 2015
Przeprosiny od Niall ' ówny
Chcę wszyskie osoby, które wchodzą na naszego bloga bardzo przeprosić za to że nie wstawiałam imaginów. Wstawię dzisiaj i mam taką nadzieję że wam sie spodoba.
Niall'ówna
niedziela, 29 listopada 2015
#Harry
# HARRY
Jesteśmy z Harrym parą od 3 lat. Poznaliśmy się na jednym z ich koncertów. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia.
Właśnie siedzę na kanapie i patrzę coś na komputerze. Nagle widzę ciekawy artykuł:
Harry Styles i jego nowa dziewczyna! Czy to koniec Harry'ego i [T.im]!? Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Szybko weszłam w galerię i zaczęłam oglądać zdjęcia. Na wszystkich fotografiach był Harry całujący się z jakąś babką.
-Dlaczego on mi to zrobił!- krzyczałam i zanosiłam się płaczem.
Wyłączyłam komputer, zrobiłam sobie coś na uspokojenie i poszłam na górę się pakować. Po czym zadzwoniłam do mamy pytając się czy mogę u niej na trochę zostać. Zgodziła się.
Stanęłam przed lustrem i zaczęłam mówić sama do siebie
-Dam radę będę młodą, samotną matką-"samotną matką" te dwa słowa cały czas chodziły mi po głowie.
Wzięłam walizki i poszłam na lotnisko.
Oczami Harry'ego
Właśnie skończyliśmy próbę, a ja nie mogę się doczekać kiedy przytulę moją kochaną [T.im]. Tak strasznie się za nią stęskniłem. Stoję przed drzwiami i powoli naciskam klamkę, ale drzwi się nie otwierają"Co jest?"-w myślach zadaje sobie to pytanie. Dobrze, że miałem zapasowe klucze. Wszedłem.
-[T.im]! Gdzie jesteś!? Kochanie!?-Darłem się na cały dom.
Nic. Cisza. Kompletna cisza. Poszedłem na górę myśląc, że może tam jest, włączyła sobie muzyką i po prostu mnie nie słyszy. Zajrzałem do sypialni nic, do garderoby nic, nawet do łazienki ale tam też jej nie było. Próbowałem się do niej dodzwonić, dzwoniłem około 20 razy i nikt nie odpowiadał. Teraz to zacząłem się poważnie o nią martwić. Coś mnie podkusiło, żeby zajrzeć do szafy i przeżyłem wielki szok. "Nie ma, nie ma jej rzeczy w szafie"-powtarzałem to w kółko i w kółko. Zszedłem na dół i zacząłem myśleć gdzie ona może być. Sam. Sam na sam w opustoszałym i wielkim domu, sam bez niej- te myśli nie dawały mi spokoju. Bałem się. Bałem się, że stracę ją już na zawsze. Włączyłem komputer i zobaczyłem moje zdjęcie i jakiejś dziewczyny, której nie znam, nawet na oczy nie widziałem. Zadzwoniłem do chłopaków aby pomogli mi jej szukać. Razem zaczęliśmy przeszukiwać cały Londyn. W pewnym momencie dostałem SMS-A od nie znajomego numery, bynajmniej dla mnie.
"Nie szukaj mnie. Nigdy ci tego nie wybaczę!"
Po chwili przyszedł następny.
"Chyba, że mnie nie szukasz. Jeżeli jednak tak tracisz tylko swój "cenny" czas, Haroldzie xoxo"
Teraz to się załamałem.
-Ej, stary daj jej czas, wróci-pocieszali mnie moi przyjaciele.
-Ta może i macie racje-odpowiedziałem.
Po tym dniu nie dostałem ani jednej wiadomości, ale skrycie wierzyłem, że do mnie wróci.
4 lata później
Oczami [T.im]
Wracam do Londynu. Mama twierdzi, że to nie najlepszy pomysł, ale czuje że to właśnie tu jest moje miejsce. Moje i mojej córeczki Darcy. Kupiłyśmy niewielki domek w centrum Londynu, skąd mamy niedaleko do parku. Do parku do którego przychodziłam z Harry'm. Dobra czas się po nim pozbierać. Ubieram Darcy w to:
Jesteśmy z Harrym parą od 3 lat. Poznaliśmy się na jednym z ich koncertów. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia.
Właśnie siedzę na kanapie i patrzę coś na komputerze. Nagle widzę ciekawy artykuł:
Harry Styles i jego nowa dziewczyna! Czy to koniec Harry'ego i [T.im]!? Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Szybko weszłam w galerię i zaczęłam oglądać zdjęcia. Na wszystkich fotografiach był Harry całujący się z jakąś babką.
-Dlaczego on mi to zrobił!- krzyczałam i zanosiłam się płaczem.
Wyłączyłam komputer, zrobiłam sobie coś na uspokojenie i poszłam na górę się pakować. Po czym zadzwoniłam do mamy pytając się czy mogę u niej na trochę zostać. Zgodziła się.
Stanęłam przed lustrem i zaczęłam mówić sama do siebie
-Dam radę będę młodą, samotną matką-"samotną matką" te dwa słowa cały czas chodziły mi po głowie.
Wzięłam walizki i poszłam na lotnisko.
Oczami Harry'ego
Właśnie skończyliśmy próbę, a ja nie mogę się doczekać kiedy przytulę moją kochaną [T.im]. Tak strasznie się za nią stęskniłem. Stoję przed drzwiami i powoli naciskam klamkę, ale drzwi się nie otwierają"Co jest?"-w myślach zadaje sobie to pytanie. Dobrze, że miałem zapasowe klucze. Wszedłem.
-[T.im]! Gdzie jesteś!? Kochanie!?-Darłem się na cały dom.
Nic. Cisza. Kompletna cisza. Poszedłem na górę myśląc, że może tam jest, włączyła sobie muzyką i po prostu mnie nie słyszy. Zajrzałem do sypialni nic, do garderoby nic, nawet do łazienki ale tam też jej nie było. Próbowałem się do niej dodzwonić, dzwoniłem około 20 razy i nikt nie odpowiadał. Teraz to zacząłem się poważnie o nią martwić. Coś mnie podkusiło, żeby zajrzeć do szafy i przeżyłem wielki szok. "Nie ma, nie ma jej rzeczy w szafie"-powtarzałem to w kółko i w kółko. Zszedłem na dół i zacząłem myśleć gdzie ona może być. Sam. Sam na sam w opustoszałym i wielkim domu, sam bez niej- te myśli nie dawały mi spokoju. Bałem się. Bałem się, że stracę ją już na zawsze. Włączyłem komputer i zobaczyłem moje zdjęcie i jakiejś dziewczyny, której nie znam, nawet na oczy nie widziałem. Zadzwoniłem do chłopaków aby pomogli mi jej szukać. Razem zaczęliśmy przeszukiwać cały Londyn. W pewnym momencie dostałem SMS-A od nie znajomego numery, bynajmniej dla mnie.
"Nie szukaj mnie. Nigdy ci tego nie wybaczę!"
Po chwili przyszedł następny.
"Chyba, że mnie nie szukasz. Jeżeli jednak tak tracisz tylko swój "cenny" czas, Haroldzie xoxo"
Teraz to się załamałem.
-Ej, stary daj jej czas, wróci-pocieszali mnie moi przyjaciele.
-Ta może i macie racje-odpowiedziałem.
Po tym dniu nie dostałem ani jednej wiadomości, ale skrycie wierzyłem, że do mnie wróci.
4 lata później
Oczami [T.im]
Wracam do Londynu. Mama twierdzi, że to nie najlepszy pomysł, ale czuje że to właśnie tu jest moje miejsce. Moje i mojej córeczki Darcy. Kupiłyśmy niewielki domek w centrum Londynu, skąd mamy niedaleko do parku. Do parku do którego przychodziłam z Harry'm. Dobra czas się po nim pozbierać. Ubieram Darcy w to:
Mała strasznie przypomina mi Harry'ego-te same zielone oczka, burza loków na głowie.
W parku usiadłam na ławce i wpatrywałam się istotkę, która bawiła się w piaskownicy. Z zamyśleń wyrwał mnie głos mojej córeczki.
-Mamusiu mozemy iść do tych kwiatusków?-spytała
-Dobrze, chodź-odpowiedziałam
Na ławce wśród pięknych kwiatów siedziało 5-ciu przystojnych mężczyzn. "O nie, tylko nie oni."-pomyślałam.
-Pac mamusiu ten pan ma takie same locki jak ja!-odezwała się Darcy.
Harry jak i reszta chłopaków wstał.
-[T.im]?-Spytał Harry.
-Nie. Chyba mnie z kimś pomyliłeś-skłamałam.
-Przecież widzę, że to ty. Nie rób ze mnie głupka!-prawie krzyknął.
-Nie robię! No to ja, i co?-spytałam
-Możemy porozmawiać? Proszę...-nalegał Harry.
-Dobrze. Ale co ja zrobię z Darcy?-oczekiwałam odpowiedzi.
-Chłopcy ją wezmą. Co nie? A tak w ogóle kto to jest dla ciebie?-pytał dalej Harry
-To...,a z resztą opowiem ci wszystko na spokojnie-[T.im]
W kawiarni
-Dlaczego mnie zdradziłeś?-nie wytrzymałam i wypaliłam.
-Ja cię nie zdradziłem! Przyrzekam! Kocham cię!-zaczął drzeć się na cały lokal.
-Po pierwsze nie krzycz tak bo ludzie się na nas dziwnie gapią. Po drugie: a co to były za zdjęcia?-byłam ciekawa jego odpowiedzi.
-Po tygodniu okazało się, że to fotomontaż-Harry
-Wow, nie wiedziałam-[T.im]
-[T.im] ja cię kocham, ale widzę że ty już sobie kogoś znalazłaś i założyłaś z nim rodzinę-powiedział smutny Hazz.
-Tak to znaczy nie. Nie wiem-jąkałam się.
Jakaś część ciebie chciała, żeby Harry wrócił. Bardzo duża część ciebie.
-Jak to??-spytał zdziwiony Harry
-Bbo Darcy to to twoja córka-wypaliłam jednym tchem i rozpłakałam się.
Harry podszedł i mnie przytulił
-Czemu? Czemu mi nie powiedziałaś?-spytał z troską.
-Miałam powiedzieć ci w tym dniu kiedy odeszłam-odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Kocham cię. Wróć do mnie...Proszę-zrobił oczy kota ze Shreka.
-Chyba ci się coś pomieszało-zaczęłam chichotać.
-Jak to-spytał zdezorientowany Harry.
-Nie wróć tylko wróćcie. To chciałeś powiedzieć, tak?-rozbawiona spytałam
-Tak, jasne że tak! A teraz chodź za nim oni zrobią jej pranie mózgu.-zaśmiał się
-Kocham cię-Harry
-Ja też cię kocham-[T.im]
Gdy przyszliśmy z powrotem zastaliśmy chłopców bawiących się z Darcy.
-Mamusia!-krzyknęła dziewczynka kiedy mnie zobaczyła.
-Mamusia!?-krzyknęli chórem:Liam, Zayn, Niall i Louis.
-Tak, a co przeszkadza to wam?-spytał ich zaciekawiony Harry.
-Nie no, ale to trochę dziwne- z komentował Niall.
-Darcy? A gdzie twój tatuś?-zapytał małą Louis.
-Nie wiem. Mamusia mi nigdy o nim nie mówiła-stwierdziła Darcy.
-Ooo...[T.im] gdzie jest jej tata?-Liam
-No właśnie. Darcy, kochanie?- nie wiedziałam jak zacząć
-Tat?-Darcy
-Bboo to jest twój tata.-powiedziałam po czym podałam ją Harry'emu.
Darcy od razu się do niego przytuliła.
-Blatowało mi ciebie, tatusiu-wyraźnie zaakcentowała ostatnie słowo.
-Mi ciebie i twojej mamy też-powiedział Harry jeszcze mocniej ją przytulając.
-Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem-przyznał Louis
-O...Zapomniałabym. Darcy to są twoi wujkowie. Wujek Niall, wujek Louis, wujek Liam i wujaszek Zayn-[T.im]
-Cześć wujkowie!-Krzyknęła uradowana dziewczynka.
-Hej maluchu!-powiedzieli w tym czasie wszyscy wujaszkowie.
Akurat obok nas przechodził pan sprzedający lody.
-Tatusiu, kupisz mi loda?-zapytała Hazze.
Wymieniliśmy się z Harrym spojrzeniami po czym uśmiechnęliście się do siebie nawzajem.
-A na jaki smak masz ochotę, księżniczko?-spytał Harry i zaczął łaskotać Darcy.
-Tlustawtowe!!-krzyknęła córcia.
Na co ty i Harry zaśmialiśmy się.
Teraz tworzymy szczęśliwą rodzinę, a niedawno Loczek mi się oświadczył.
Podoba się?? Koniecznie zostawcie komentarz. Przepraszam za moje błędziory(bo pewnie jakieś znajdziecie). Czekajcie na następne i piszcie do nas(minions1d@onet.pl)
Styles'owa♥
sobota, 28 listopada 2015
Wielka proźba
HEJ !
Mamy do was wielką proźbę. Nie mamy żadnych, ale to żadnych pomysłów na imaginy. Gdybyście byli mili mogli byście napisać nam temat. Jeżeli macie pomysł piszcie w komentarzach lub na minions1d@onet.pl na pewno wykorzystamy wasze myśli. Z góry dziękujemy.
Styles'owa ♥♥♥
wtorek, 24 listopada 2015
Przeprosiny
Hej chciałybyśmy was najmocniej przeprosić za naszą nieobecność na tym blogu. Niestety mamy sporo nauki i wszystkiego nie jesteśmy w stanie ogarnąć. Mamy nadzieje, że w krótkim czasie się to zmienii. Z przykrością musimy poinformować was, że najprawdopodobniej Niall'ówna narazie nie będzie uczestniczyć w dalszym rozwijaniu bloga. Najzwyczajniej jej się nie chce. Imaginy, a raczej imagin napisany ma tylko na kartce. Mamy nadzieje, że zrozumiecie.
Wasze:
Styles'owa
Liamkowa
Malikowa
Wasze:
Styles'owa
Liamkowa
Malikowa
niedziela, 22 listopada 2015
1#Liam [ smutne]
Byłaś najwspanialszą fanką Liama . Mieszkałaś 14000000000 km od niego a mimo tego wciąż wierzyłaś...... Pytasz się teraz sam siebie w co mogła wierzyć?? Ty byłeś jej aniołem, jej wzorem, jej nadzieją, jej miłością, jej światełkiem w tunelu i jej całym światem. Wierzyłaś że kiedyś w końcu spełnią się twoje marzenia. Wierzyłaś że pojedziesz na koncert...... zobaczysz go w końcu na żywo, a nie przez ekran komputera, zobaczysz jego uśmiech dla ciebie najpiękniejszy na świecie:
Liamkowa
Jeden uśmiech. Wierzyłaś..... płakałaś każdej nocy. Z czasem zaczełaś tracić wiarę. Nowi fani, nowe albumy, trasy koncertowe i to co najgorsze nowe dziewczyny Liama. To było dla ciebie za wiele. Kiedyś byłaś tak blisko na wyciągnięcie ręki, ale zaczełaś się oddalać coraz szybciej i szybciej. Wiara, która trzymała cię przy życiu rozmyła się jak poranna mgła. Bardzo cierpiałaś, bo po mimo tego że chciałaś nie mogłaś być z nim. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Przestałaś płakać, marzyć aż pewnego dnia 1D ogłosiło trasę koncertową. Po latach czekania chłopaki przyjechały do twojego kraju. Płakałaś ze szczęścia i strachu, że nie zdążysz kupić biletów. Jednak się udało..... !
TY: Wreszcie będę mogła tam być z nimi mamo!!
TY: Moje marzenia się spełniają!!
Wiele osób zaczeło ci zazdrościć. Byłaś przez to bardzo hejtowana Padały do ciebie słowa " suka ma bilety", ale prawda jest taka " jaki idol taki fan". Wtedy coś w tobie pękło i poprzecinałaś sobie żyły, zniszczyłaś swoje piękne ciało. Dlaczego? Ponieważ bardzo go kochałaś. W końcu pojechałaś na ich koncert. Starałaś się bawić,cieszyć się. Krzyczałaś jego imię, ale on ukłonił się i zszedł ze sceny. Zostały ci tylko wspomnienia. Zobaczyłaś Liama na żywo, ale nie zdołałaś mu powiedzieć że zawdzięczasz mu życie i jak mocno go kochasz. Już więcej Liama nie zobaczyłaś, nie zdążyłaś posłuchać nowych piosenek i obejrzeć teledysków Umarłaś!
Kochałaś Liam, ale on o tym nie wiedział, bo ty byłaś tylko kolejną dziewczyną w tłumie fanek.
Proszę mój imagin. Sory że
tak długo nie dodawałam
Mam dużo nauki.
wtorek, 17 listopada 2015
2#Louis
2#Louis
Chodziłaś na uniwersytet w USA. Przeprowadziłś się z Polski. Do tej pory mieszkałaś w małej wiosce, a teraz jest to duże państwo. Nie możesz do tego przywyknąć.
W szkole
Byłaś najbogatsza z klasy, oprócz chłopaków z 1D. Mogłaś sobie pozwolić na drogie ciuchy i rzeczy. Przez to lubiła cię cała klasa.Weszłaś na sale gimnastyczną, aby porozmawiać ze swoją nowo poznaną przyjaciółką Daniele. Była to do niedawna dziewczyna Liama. Wchodząc po schodach przewróciłaś się i upadłaś na dupe. Podszedł do ciebie Louis,chodzi do przeciwnej klasy. Gdy go zobaczyłaś odrazu się nim zauroczyłaś. Całe to zajście widział Harry i Niall.
H: Zobacz jaka dupa.
N: No nooo!!!!!!!
.
Wtorek
Wracając ze szkolnego sklepiku zajrzałałaś na salę gimnastyczną, bo wiedziałaś że spotkasz tam Louisa po lekcji w-f. Na sali byli chłopaki i nagrywali nową piosenkę "Drag me down". Nie wiedziałaś że mają pozwolenie na nagrywanie piosenek w szkole. Od razu wpadł ci w ucho ten kawałek. Poczekałaś na nich jak skończą nagrywać i podeszłaś do nich. Rozmawiała z nimi inna dziewczyna,a ty poczułaś się zazdrosna.
TY: Ej Louis to twoja dziewczyna???
LOU: Nie fanka. Prosiła o autograf.
TY: A podoba ci się?
LOU: Zazdrosna jesteś??
TY: Nie jestem chciałam tylko wiedzieć.
Wycieczka
Pani zaproponowała że możemy jechać na lodowisko, bo są tanie bilety. Wszyscy się zgodzili. Ty siedziałaś z Daniele, a Louis z Zeynem. Na lekcji zaczeła się rozmowa:
ZEYN: Jedziesz
TY: Jadę. A ty i Lou
LOU: Jedziemy.
Liam dołączył się do rozmowy:
LIAM: Będzie zajebiście??
LOU: A ty to się lepiej nie odzywaj.
TY: Hahaha!!
Pani kazała się dobrać w 6 osobowe grupy. Z tobą w grupie chciały być chłopaki z 1D i twój stary znajomy Dawid zachowywał sie jak dziecko i nikt go nie lubił, ale ty go lubisz, bo możesz na niego liczyć,oraz Daniele. Ty byłaś pewna że z tobą muśi być w grupie Daniele, a z resztą nie wiedziałaś co zrobić.
NIALL: Ty jesteś z nami?? Spadaj buraku.
DAWID: Sam spadaj.
H: Słyszysz nie jesteś z nami!!!
Chłopcy się poszarpali:
TY: Chłopcy pozwulcie że to ja zadecyduje z kim chcę
być.
TY: Proszę panią może być jedna grupa 7 osobowa bo
Dawid nie ma grupy.
PANI: No dobrze ale tylko jedna grupa.
TY: Już chłopcy sprawa załatfiona.
LIAM: Co ty zrobiłaś przecierz to debil.
TY: ja go lubię.
Dzień wycieczki
Byłaś ubrana tak:

Rano w drodze na lodowisko Louis przysiadł się do ciebie
TY: Lou siedzę z Daniele.
LOU: Daniele uśiądzie z Liamem.
TY: Myślisz że Liam będzie chciał siedzieć ze swoją
byłą dziewczyną??
Zaczeliście się razem śmiać i rozmawiać. Lou potrafił cię rozśmieszyć do łez. Podróż szybko wam mineła. Po wyjściu z autobusu popędziliącie z resztą ekipy na lodowisko. Gdy wyjełaś swoje łyżwy towszystkim się podobały i nikt takich nie miał.
Wyglądały tak:
Jadąc trzymałaś się za ręce z Lou. Podobał ci się jego delikatny dotyk. Kilka razy się przewróciłaś a Lou próbował cię podnieść. Bardzo śmiesznie to wyglądało.
Nie byliście ze sobą parą, bo nie chciałaś się angarzować w powarzny związek. Czasami lepiej jest mieć wspaniałego przyjaciela niż chłopaka. Pozostali członkowie 1D tagże byli waszymi przyjaciółmi. Kto wie czy kiedyś nie zostaniecie parą.
Sory za błędziory, bo mi się spieszyło
Do zobaczenia.
Liamkowa
niedziela, 15 listopada 2015
+18
Groźba
Zbliżały się święta. Pomagałaś mamie w przygotowaniach. Gdy do kolacji było już wszystko przygotowane. Poszłaś ubierać choinkę. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. W drzwiach stał listonosz z przysyłką.
LISTONOSZ: Przysyłka od tajemniczego wielbiciela.
TY:Wow!! Jaka duża paczka ciekawe od kogo??
Myślałaś że to jest prezent od taty i nie będzie go na świętach. Gdy kładłaś pudełko na stolik, coś zapiszczało. Teraz przypomniało ci się że w ubiegłym roku spotkałś się z Liamem, a on dał ci swój numer telefonu. W pudełku znajdował się mały piesek ze złamaną nogą na szyji miał obroże z napisem:kocham cię. Złamałś mi serce suko. Była jeszcze mała karteczka: Teraz będziesz cierpieć tak jak ten pies. Przez 2 dni nic się nie działo, a ty opiekowałaś się słodziaśnym psiakiem.
Kiedy mama wyszła do kina . Ktoś pukał do drzwi twojego domu. Ty nie otwierałaś bo pomyślałaś sobie że to może być osoba, która wysyłała ci te grożby.. Potem rzucał kamieniami w okna. Schowałaś się do magazynu. Po godzinie nie słyszałaś stuków i puków. Wyjrzałaś za drzwi a tam Liam z wielkim bukietem róż. Zachowywałaś się tak jakby nic się nie stało.
LIAM: No nareszcze otworzyłaś te cholerne drzwi. Martwiłem się o ciebie!!!
TY:Wejdż to wszystko ci wyjaśnie.
Wszystko mu wyjaśniłaś a on na to:
LIAM: Bałaś się otworzyć??? Jestem w szoku że ktoś mógł ci to zrobić.
TY: Widocznie komuś złamałam serce.
LIAM: Nie zostawię cię z tym samą. Liam powiedzał że zostanie z tobą na noc, aby cię
chronić.
noc mineła szybko.
Koliberek +18
Następnego dnia gdy Liam jeszcze spał. Dostałaś okresu i poszłaś szybko do sklepu. Nie zamknełaś drzwi od chaty bo był tam Liam. Zadzwonił do ciebie:
LIAM: Idę na miasto spotkać się ze znajomymi
TY: Ok tylko nie siedż długo
LIAM: Mam zamykać drzwi??
TY: Nie ja zaraz wracam.
Doszłaś do domu. zobaczyłaś otwarte drzwi na ościerz. Zadzwoniłsś do Liama. Kazał ci abyś nie wchodziła sama. Weszłaś z Liamem do salonu, a tam wyskoczył ci goły i wesoły facet. Zaczełaś się śmiać, bo miał około 50 lat, a jego fiutek to koliberk. Gdy facet cię zobaczył to stanoł mu........
LIAM: Ty pedofilu i huju jebany.
TY: Nie znam cię, pierdol się.
Zaczoł cię molestoać i obmacywać.
LIAM: ej zostaw moją dziewczynę
TY: Nie jestem twoją dziewczyną.
To była chwila, którą zapamiętasz przez całe życie. Liam pocałował cię a potem złapał za twojw duże cycki i zaczoł się nimi bawić jak piłką. Po chwili przyjechała policja. Pedofil się do wszystkiego przyznał. za groźby poszedł na 1 do więzienia.
W szkole+18
Przyszliście do szkoły jako para. Weszliście do klasy. Klasa: Wow!!! Jaka para. Nawet nauczycielka była w was zapatrzona. Twoja najlepsza przyjaciółka był zazdrosna, bo od dawna była zakochana w Liamie i Zeynie, ale Zeyn też był zajęty. Zczeliście się całować na lekcji. Pani zaspecyjalnie wam nie przerywała tylko zaprosiła Liama do tablicy. Po lekcjach Liam zabrał cię do hotelu trzygwiazdkowego.Poszłaś do łazienki , aby zmienić tampon i wykąpać się. Napuściłaś sobie cała wanne wody. Specyjalnie nie zamknełaś drzwi, bo liczyłaś na to że Liam wejdzie. Tak też było po 10 minutach Liam wszedł.
TY: ej co ty tu robisz?
LIAM: Soory.
Szybko wyszedł i zamknoł drzwi. Po dwudziestu minutach:
TY: Skarbie podasz mi ręcznik.
Wyszłaś z wanny.
LIAM: jesteś piękna jak anioł.
Liam nie mógł się powstrzymać i porwał cię do sypialni. Sciągnoł majtki:
TY: masz wielkiego. Wsadż mi go jak najgłębiej aż do macicy.
Włożył ci calego i zaczoł cie ruchać. Bardzo cię to bolało. Po kilku minutach opadłaś z sił, ale Liam dalej naciskał. Po skończonej robocie jego fiut opadł z sił. O 12 poszliście spać. Następnego dnia od samego rana miałaś mdłości. Poszłaś do apteki po test ciążowy. Bardzo się bałaś zrobić, bo nie mogłaś być w ciąży. Przecież musiałaś się uczyć. Test był z cała pewnością pozytywny. Byłaś załamana. Po powrocie ze spotkaania z Zeynem. Harrym, Luisem i Naillem.
LIAM: Co się stało dlaczego płaczesz
TY: Jestem w ciąży.
LIAM: Kochanie to wspaniale
TY: Przecierz ja muszę się uczyć. A po za tym rok temu byłam w ciąży i poroniłam.
LIAM:Dlaczego mi tego nie powiedziałaś.
TY:Pszepraszam. To było dla mnie bardzo trudne, bo chłopak mnie zostawił.
Próbował cię pocieszyć:
LIAM: Tym razem nie poronisz obiecuję ci to. Będę się tobą opiekować najlepiej na
świecie.
Przez dziewięć miesięcy Liam opiekował się tobą jak tylko potrafił. Reszta chłopców go wspierało w tak trudnym momencie. Nie poroniłaś urodziłaś nie do końca zdrowe dziecko, ale wyzdrowiało. Gdy dziecko miało 3 miesiące nazwaliście go Maks. Liam oświadczył ci się. Zostaliście rodziną i po tym co razem przeżyliście już nic was nie rozłączyło
Piszcie komy nawet jeśli
Wam sięnie podoba.
Liamkowa
oba
sobota, 14 listopada 2015
#Harry Bad boy
#Harry bad boy
Był czwartek. Wstałaś, ubrałaś się w to:
, zeszłaś a dół, zjadłaś śniadanie i wyszłaś. Miałaś jeszcze 30min, a szkołę niedaleko więc postanowiłaś iść na pieszo, ponieważ był ciepły majowy ranek. Gdy doszłaś spotkałaś się ze swoją najlepszą przyjaciółką-Demi. Razem przemaszerowałyście przez korytarz aż doszłyście do swoich szafek, które akurat znajdowały się obok siebie. Za sobą usłyszałaś ciche śmiechy, więc postanowiłaś się odwrócić i zobaczyłaś to czego obawiałaś się najbardziej, a mianowicie Bandę Harry'ego. Czyli:
Był czwartek. Wstałaś, ubrałaś się w to:
, zeszłaś a dół, zjadłaś śniadanie i wyszłaś. Miałaś jeszcze 30min, a szkołę niedaleko więc postanowiłaś iść na pieszo, ponieważ był ciepły majowy ranek. Gdy doszłaś spotkałaś się ze swoją najlepszą przyjaciółką-Demi. Razem przemaszerowałyście przez korytarz aż doszłyście do swoich szafek, które akurat znajdowały się obok siebie. Za sobą usłyszałaś ciche śmiechy, więc postanowiłaś się odwrócić i zobaczyłaś to czego obawiałaś się najbardziej, a mianowicie Bandę Harry'ego. Czyli:
Harry-lider bandy
Niall-prawa ręka Harry'ego
Zayn-typowy bad boy
Liam- który jest miły, ale tylko dla tych których uważa za spoko
Louis- najśmieszniejszy, ale tylko dla nich
To właśnie oni. Uważają się za nie wiadomo kogo, a każdą dziewczynę traktują przedmiotowo.
Wracając do sytuacji. Odwróciłaś się do nich i stanęłaś twarzą w twarz z Harrym.
H:Kogo my tu mamy czy to nie nasza kochana...
N:[T.im]
ty: Ta ja, a co?
Li:Radze ci uważać.
ty:Na kogo? Was? Haha
Lou:Ej lalunia uważaj, z nami się nie zadziera.
ty:Po pierwsze nie laluniaj mi tu, a po drugie sorry ale muszę iść.
Z:A co? Nie chcesz spóźnić się na lekcję bo mamusia będzie zła hm...??
ty:Nie. W przeciwieństwie do ciebie i twoich kolegów mam zamiar zdać.
Poszłaś, byłaś z siebie dumna. Jeszcze nikt im tak nie odpowiedział jak ty, wszyscy się ich bali, ale i ich lubili. Ty byłaś wyjątkiem. Mieli na koncie kila bójek i to nie amatorskich. Wszyscy w okolicy ich znali. Przez cały dzień unikałaś ich jak ogień wody. Nareszcie lekcje się skończył i wróciłaś do domu.
NASTĘPNY DZIEŃ
Weszłaś do budynku, w którym odbywają się lekcje. Kiedy weszłaś na korytarz wszyscy zaczęli się z ciebie śmiać. Wiedziałaś czyja to sprawka i już chciałaś do nich iść, ale przyczyny pierwsze podeszły do ciebie. I jak zawsze zaczęliście waszą"miłą" pogawędkę
H:Hej. I jak tam hm..??
Lou:Mówiliśmy, że z nami się nie zadziera.
ty:Szczerze? Nie rusza mnie to.
H,N,Z,Li,Lou:Co??
ty: To co słyszeliście.
N:Czyli to, że wszyscy się z ciebie śmieją w ogóle cię nie rusza?
ty:Dokładnie.
Zdenerwowani odeszli. Wtedy podeszła do ciebie Demi.
Demi: Co oni tacy zdenerwowani?
ty: A nic, tak tylko rozmawialiśmy.
Demi:Postawiłaś się im, co?
ty:Żebyś widziała ich miny!! Epickie hahaha!!
Demi:Lepiej na nich uważaj.
Ty:Ej Dem, nie boje się ich.
SOBOTA
Właśnie zarzucałaś na siebie swoją bluzę:
W PARKU
Szłaś, aż nagle wpadł na ciebie jakiś chłopak. Ty upadłaś, a pies uciekł. Okazało się, że tym chłopakiem jest kolega z klasy-Josh(czyt.Dżosz)
J:Hej[T.im], przepraszam. Pomogę ci go złapać.
ty:Nic się nie stało, a i dzięki.
Uśmiechnęłaś się do niego co on odwzajemnił. Nie zauważyłaś, że tej całej sytuacji przyglądała się banda Harry'ego.
H:Tak nie może być, one jest moja!
Z:Tak wiemy, nie musisz mówić nam tego co minute. Ale przyznam laska z niej niezła.
Li:Właśnie.
Lou: Chodziło ci o to pierwsze czy drugie
Li:I o pierwsze, i o drugie.
N:Dobra, a teraz musimy zastanowić się co możemy zrobić, żeby Josh się od niej odwalił. Ona jest nasza!!
H:NASZA!?
N:Sorry, chciałem powiedzieć twoja.
Lou:Wiem! Zakażemy mu rozmawiać i spotykać się z [T.im].
H:No właśnie, przecież każdy się nas boi.
N,Z,Li,Lou:Hahaha...prawda
PONIEDZIAŁEK PO LEKCJACH
ty:Hej Josh
J:Hej [T.im]. Sorry ale nie możemy rozmawiać.
H:Mówiliśmy ci że masz się od niej odwalić
J:Sorry Harry, to już się więcej nie powtórzy. Pa[T.im]!
Stałaś oszołomiona i wściekła, w końcu podeszłaś do Harry'ego.
ty:Styles uważasz się z bóg wie kogo, jesteś najbardziej popularną osobą w szkole, bierzesz udział w nielegalnych walkach!! To po co uwzięliście się na mnie!? Dlaczego chcecie, żebym była nieszczęśliwa!? Dlaczego!? Bo co, postawiłam wam się!? Bo nie traktuje was tak jak inni!? Dlatego, że was nie wielbię!? Może byś coś powiedział!? Zawsze masz taką niewygadaną gębę i cięty język, a teraz!? No mów coś!!
H:Nie wiem co...
ty:Pff...
Chciałaś już iść, ale on złapał cię za nadgarstek.
H:Dzisiaj o 17:00 w parku. Wszystko ci wyjaśnię.
ty:Taa, niech ci będzie.
Wyszłaś z budynku i udałaś się do domu. Doszłaś do domu o 16:00, zjadłaś obiad i pomogłaś mamie pozmywać. Odświeżyłaś się , przebrałaś
W PARKU
Usiadłaś na jednej z ławek i czekałaś na Harry'ego i to jak zacznie się tłumaczyć. W oddali zobaczyłaś zbliżającą się do ciebie postać. Pomyślałaś, że to Harry i nie pomyliłaś się co do tego.
H:Hej!
ty:Witam szanownego Pana Stylesa.
H:Proszę przestań, to robi się żałosne.
ty:Ale co?
H:No...a zresztą. Teraz mnie posłuchaj to ci wszystko wyjaśnię.
ty:To dawaj. Zamieniam się w słuch.
H:Więc tak wszystko zaczęło się 2 lata temu. Wtedy zacząłem coś do ciebie czuć.
ty:Zacząłeś coś do mnie czuć!?
H: Mała daj mi skończyć. Więc tak, jak mówię zacząłem coś do ciebie czuć. Myślałem, że to tylko szczeniackie zauroczenie, ale to trwa już od dwóch lat. A kiedy nam się postawiłaś te uczucia powróciły, ale jeszcze mocniejsze.
ty:A co to ma wspólnego z Joshem!?
H:Pamiętasz kiedy on na ciebie wpadł?
ty:No tak.
H:No właśnie. My widzieliśmy całą sytuację i bałem się, że cię stracę
ty:ŻE MNIE STRACISZ!?
H:Tak. Mała ja cię kocham!!
ty:Aale...
H:Nic nie mów wiem, że nie mam u ciebie szans.
ty:Skąd wiesz?
H:Naprawdę? Mam u ciebie szansę?
ty: Myślę, że tak. Powiem ci jutro w szkole, o ile będziesz.
H:Miałem nie przyjść, ale teraz to co innego!
ty:Pa!
H:Nara maleńka!
Po powrocie do długo nad tym myślałaś, aż w końcu postanowiłaś dać mu szansę.
WTOREK W SZKOLE
Gdy weszłaś do klasy zobaczyłaś Harry'ego obściskującego się z Emmą. Poczułaś się jakby cię zdradził i z hukiem wleciałaś do łazienki. Spojrzałaś w lustro i zobaczyłaś łzę na swoim policzku. Czy mi na nim zależy?-pytałaś samą siebie. Po około 15 minutach wyszłaś z łazienki, ale nie wróciłaś do klasy, tylko poszłaś do parku, gdzie raczej policja nie patroluje. W parku siedziałaś sobie na ławce i nagle zobaczyłaś zbliżającą się bandę Harry'ego. Harry do ciebie podszedł, a reszta rzuciła ci tylko krótkie-siema.
H:Wagarowiczka hmm...? Nie ładnie tak zrywać się z lekcji.
ty:I kto to mówi?
H:Ej mała a tak szczerze to dlaczego nie w szkole? Ktoś cię skrzywdził?
ty:Nie. Po prostu nie chce mi się siedzieć w tej budzie, a w domu są rodzice. Jasne?
H:Hej, przecież widzę, że ktoś cie skrzywdził.
ty:A ty nie idziesz do swojej dziewczyny?
H:Jakiej dziewczyny?
ty:A Emma??
H:Emma to tylko pusta laska z fajnym tyłkiem i tyle.
ty:Ale Harry? Ja też mam być tylko kolejną pustą laską, która nic dla ciebie nie znaczy?
H:Maleńka, przecież wiesz, że jesteś dla mnie kimś więcej. KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE!!
ty:Harry?
H:Tak?
ty:Bbo ja też cię kocham.
On cię przytulił, a ty przeniosłaś się mu na kolana. Po czym zatraciliście się w długi i namiętnym pocałunku.
H:Kocham cię.
ty:Ja też cię kocham
ŚRODA
Jadłaś śniadanie, kiedy pod twój dom przyjechał samochód. Twoja mama wyszła zobaczyć kto to.
Gdy przyszła z powrotem była trochę przerażona, nie wiedziałaś dlaczego.
mama:Masz się ubrać i wyjść. Ktoś po ciebie przyjechał. Ubrałaś się:
Drzwi od samochodu się otworzyły a tam zobaczyłaś Stylesa. Razem pojechaliście do szkoły. Kiedy wchodziliście do budynki trzymając się za ręce wszyscy się na was dziwnie patrzyli. Podeszliście do reszty bandy.
N,Z,Li,Lou:Hej mała!!
ty:Hejka chłopcy!
Lou:Teraz to chłopcy, tak?
ty:Taa. Przepraszam za tamto.
Lou:Żartowałem!
Li:Szczerze, to teraz my cię powinniśmy przeprosić.
Z:Bo ty każdemu z nas...
N:się podobasz.
ty:A nie łatwiej było mi o tym powiedzieć.
H:Masz rację kochanie, powinniśmy ci o tym wcześniej powiedzieć.
ty:No już. Trudno się mówi. A teraz chodźcie na stołówkę, bo głodna jestem
H:Właśnie! Idziemy!
Wtedy do szkoły wleciała twoja przyjaciółka.
ty:Wy idźcie, zaraz dojdę
CH:OK!
Demi stała obok szafki i rozmawiała z innymi waszymi koleżankami.
ty:Hej Dem!
Demi:[T.im]!!? Co ty tu robisz!? Czekałam na ciebie dobre 15min!
ty:Przepraszam,ale przyjechał po mnie chłopak
Demi:Masz chłopaka!?
ty:Tak, ale później ci go przedstawię.
Demi:Jezu, czy mnie coś jeszcze ominęło??
ty:Raczej nie. A teraz muszę iść na lunch, spotkamy się później!
Demi:Ok!
PO LEKCJACH
ty:Chodź
H:Gdzie?
ty:Muszę cię komuś przedstawić.Hej Dem!!
Demi:Hej[T.im]!
ty:Tak jak ci obiecałam.To jest mój chłopak Harry
Demi:Harry!? Ten Harry!? Szkolny bad boy, lider bandy!?
ty:Tak.
H:Cześć. Demi, tak?
Demi:Taa.
ty:Dobra nara Dem. Chodź Hazz jedziemy do domu.
H:Mojego czy twojego?
ty:Em...mojego.
H:Dzwonimy do chłopaków, żeby wpadli?
ty:Pewnie!
Jesteś z Harrym. Chłopcy nie najlepiej dogadują się z Demi, próbujesz to
jakoś zmienić, ale nic na siłę tak samo nie chcesz zmieniać chłopaków może w końcu sami zrozumieją, że nie mogą się tak zachowywać. Na razie spędzasz czas raz z dziewczynami raz z chłopakami, masz nadzieje, że w końcu zmienią do siebie nastawienie.
I jak może taki być?? Wydaje mi się, że jest trochę długi. Zostaw komka i czekaj na następne.
♥♥♥ Styles'owa♥♥♥
piątek, 13 listopada 2015
# Zayn +18
Zbliżały się twoje urodziny. Byłaś bardzo szczęśliwa. Biegłaś do szkoły, byłaś bardzo spóźniona. Gdy weszłaś do klasy wszyscy mieli dziwne miny.
Klasa:WTF?
Ten dzień wydawał ci się bardzo pechowy. Gdy zadzwonił dzwonek twoja najlepsza przyjaciółka powiedziała ci, że przyszło do szkoły pięć nowych mordeczek. Było to One Direction. Zayn wpadł ci w oko. Śpieszyłaś się na lekcję muzyki. Spotkałaś tam nowych. Zayn zapytał cię jak masz na imię? Ty odpowiedziałaś że [Twoje imię] To imię mu się spodobało. Więc postanowił cię zaprosić do parku a następnie do kina na romantyczny film. oczywiście się zgodziłaś. Gdy nadeszła godzina spotkania spotkaliście się. Spacer był romantyczny. Zayn pocałował cię namiętnie. Trzymając się za rękę poszliście do kina. Po filmie Zayn zaprosił cię na kolację przy świecach. Kolacja była wyśmienita. Zayn miał do ciebie dwa pytania;
-Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Zayn
-Czy spędzisz ze mną noc w hotelu?-Zayn
Zgodziłaś się na te dwa pytania. Zayn nie powiedział ci czy będzie mały i ciasny pokoik czy duży i wygodny apartament. Zakrył ci ręką oczy i zaprowadził cię do windy. Gdy byliście przed drzwiami to Zayn je i tworzył je. Po chwili odłożył dłoń z twoich oczu. I zapytał cię;
-Może być?-Zayn
Odpowiedziałaś mu;
-Jest piękny.-[Twoje imię]
-Tylko jest mały problem.-[Twoje imię]
-Jaki?- Zayn
-Nie mam bielizny i kobiecych kosmetyków.-[Twoje imię]
-Ale ja ci je kupiłem-Zayn
Gdy zobaczyłaś co ci kupił to nie mogłaś złapać tchu. Były to ; tampony, stringi i inne niespodzianki. Powiedziałaś mu ;
-Muszę się wykąpać-[Twije imię]
Z tego wszystkiego zapomniałaś się zamknąć na klucz. Zayn weszedł ci do łazienki i zaczoł się rozbierać. Weszedł pod prysznic gdzie się kompałaś i zaczoł cię całować. I tak właśnie się zaczeło, że aż stanoł mu fiut. Gdy wyszliście z pod prysznicu nie mogliście się powstrzymać. Poszliście do łóżka. Zayn miał dużego fiuta i włożył ci do cipy, która była zarośnięta jak dżungla. Kazał ci ją odolić. Poszłaś do łazienki i zaczełaś golić. Przeciełaś sobie pochwę.
-Co tak długo ci zajeło.-Zayn
Wyszłaś w samym ręczniku.
-WOW! Ale jesteś sexowna i piękna-Zayn
Zdiołaś ręcznik.
-O cholera! Czemu twoja pochwa jest cała czerwona-Zayn
-Zaciełam się maszynką do golenia.[Twoje imię]
-Wyliżesz mi-[Twoje imię]
Położyłaś się na łóżku a Zayn ci wyliał. Gdy byliście zmęczeni położyliście się spać. I tak skończył się ten dzień.
Mam nadzieję że się podobało.Proszę komętować i czekajcje na następne imaginy.Sorki za błędziory.
MALIK'OWA
Klasa:WTF?
Ten dzień wydawał ci się bardzo pechowy. Gdy zadzwonił dzwonek twoja najlepsza przyjaciółka powiedziała ci, że przyszło do szkoły pięć nowych mordeczek. Było to One Direction. Zayn wpadł ci w oko. Śpieszyłaś się na lekcję muzyki. Spotkałaś tam nowych. Zayn zapytał cię jak masz na imię? Ty odpowiedziałaś że [Twoje imię] To imię mu się spodobało. Więc postanowił cię zaprosić do parku a następnie do kina na romantyczny film. oczywiście się zgodziłaś. Gdy nadeszła godzina spotkania spotkaliście się. Spacer był romantyczny. Zayn pocałował cię namiętnie. Trzymając się za rękę poszliście do kina. Po filmie Zayn zaprosił cię na kolację przy świecach. Kolacja była wyśmienita. Zayn miał do ciebie dwa pytania;
-Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Zayn
-Czy spędzisz ze mną noc w hotelu?-Zayn
Zgodziłaś się na te dwa pytania. Zayn nie powiedział ci czy będzie mały i ciasny pokoik czy duży i wygodny apartament. Zakrył ci ręką oczy i zaprowadził cię do windy. Gdy byliście przed drzwiami to Zayn je i tworzył je. Po chwili odłożył dłoń z twoich oczu. I zapytał cię;
-Może być?-Zayn
Odpowiedziałaś mu;
-Jest piękny.-[Twoje imię]
-Tylko jest mały problem.-[Twoje imię]
-Jaki?- Zayn
-Nie mam bielizny i kobiecych kosmetyków.-[Twoje imię]
-Ale ja ci je kupiłem-Zayn
Gdy zobaczyłaś co ci kupił to nie mogłaś złapać tchu. Były to ; tampony, stringi i inne niespodzianki. Powiedziałaś mu ;
-Muszę się wykąpać-[Twije imię]
Z tego wszystkiego zapomniałaś się zamknąć na klucz. Zayn weszedł ci do łazienki i zaczoł się rozbierać. Weszedł pod prysznic gdzie się kompałaś i zaczoł cię całować. I tak właśnie się zaczeło, że aż stanoł mu fiut. Gdy wyszliście z pod prysznicu nie mogliście się powstrzymać. Poszliście do łóżka. Zayn miał dużego fiuta i włożył ci do cipy, która była zarośnięta jak dżungla. Kazał ci ją odolić. Poszłaś do łazienki i zaczełaś golić. Przeciełaś sobie pochwę.
-Co tak długo ci zajeło.-Zayn
Wyszłaś w samym ręczniku.
-WOW! Ale jesteś sexowna i piękna-Zayn
Zdiołaś ręcznik.
-O cholera! Czemu twoja pochwa jest cała czerwona-Zayn
-Zaciełam się maszynką do golenia.[Twoje imię]
-Wyliżesz mi-[Twoje imię]
Położyłaś się na łóżku a Zayn ci wyliał. Gdy byliście zmęczeni położyliście się spać. I tak skończył się ten dzień.
Mam nadzieję że się podobało.Proszę komętować i czekajcje na następne imaginy.Sorki za błędziory.
MALIK'OWA
czwartek, 12 listopada 2015
One Direction
One Direction
Wyjechałaś do słowacji. Przed wyjazdem kupiłaś ciuchy z nowej kolekcji.
Byłaś ubrana tak:
Podobałaś się każdemu chłopakowi, ale ty nie byłaś żadnym zainteresowana. Zadzwoniła do ciebie koleżanka i powiedziała ci że we Słowacji będzie koncert one direction. Cieszyłaś się, bo jesteś ich fanką. Bardzo chciałabyś pojechać na ich koncert i spotkać Liama, w którym jesteś zakochana. Następnego dnia nudziło ci się i wymyślałaś wiersze np.
nuda,ciągle nuda. życie bywa jak
pusta buda.
Mama kazała ci iść na wrzosowisko, które znajduje się blisko twojego domu. To wrzosowisko różniło się od pozostałych. W środku wrzosu znajdowały się ogrody z murami, które były obrośnięte rzywopłotem. Ty musiałaś znaleźć ogród warzywny. We wrzosowisku było 121 ogrodów i 2 sady. 100 ogrodów było zamkniętych na kluczyk i nikt już tam nie był od 10 lat. Klucze były zakopane głęboko w ziemi. Szłaś i doszłaś do końca ścieżki przez drugie zielone drzwi . Tam było więcej murów. W murze była kolejna zielona furtka, ale tym razem zamknięta na 4 spusty. Po godzinie doszłaś do ogrodu warzywnego i powoli wracałaś do domu. Po drodze zabłądziłaś i skręciłaś w złą dróżkę. W pewnwj chwili zorientowałaś się że jesteś w lesie. Usłyszałaś bardzo głośne odgłosy. Odwróciłaś się za siebie, a tam jechało 5 koni, na których siedziało One Direction. Harry wpadł na ciebie, ale nawet nie miał czsu cię przeprosić i pogadać. Zaczełaś krzyczeć:
TY: zatrzymajcie się!!!!
Wróciłaś do domu :
MAMA: Dlaczego tak długo cię nie było??
TY: Nie uwierzysz ale sotkałam 1D.
MAMA: Ooooo!! Który ci się najbardziej podoba???
TY;Liam.
Kilka dni później byłaś na zakupach. Było też tam 1D. Byli pod twiom wielkim wrażeniem.
Widziałaś jak chłopaki się o ciebie kłucili a w szczególności Liam z Harrym.
TY: cześć chłopaki!
LIAM: cześć! Pięknie wyglądasz.
TY: Podasz mi swój numer telefonu??
LIAM: Jasne. Proszę.
TY: To narazie chłopaki.
Uwarzałaś że Liam jest najfajniejszy ale reszta też jest boska. Wieczorem zadzwonił i zaprosił cię na zieloną noc.
LIAM: jutro robimy zielonom noc. Tak jak zawsze raz w miesiącu.Wpadniesz
TY: Wpadne.
Podczas Nocy było zajebiście.Świetnie się bawiłaś razem z chłopakami. Kiedy Luis, Naill, Zeyn i Harry poszli oglądać film, to Liam zabrał cię do lasu tam gdzie spotkaliśie się poraz pierwszy.
LIAM: Jesteś wspaniałą dziewczyną.
TY: A ty wspaniałym chłopakiem.
LIAM: Właśnie tutaj zawróciłaś mi w głowie.
Pocałował cię namiętnie i zabrał do hotelu. W hotelu spędziliście wspaniałą noc kochając się.
Mój kolejny imagin. Przeczytajcie
i piszcie komy.
Liamkowa
środa, 11 listopada 2015
#Niall
#NIALL
Jesteś dziewczyną Nialla. Pewnego dnia chłopcy szli na podpisywanie płyt.
Niall prosił Cię nieubłaganie, żebyś poszła razem z nimi. Na samym początku w ogóle nie chciałaś o tym słyszeć, ale z kolejnym słowem Nialla i chłopaków zaczęłaś się do tego przekonywać, aż w końcu zgodziłaś się iść.
NA PODPISYWANIU PŁYT
Cały czas stałaś obok swojego chłopaka, ale na chwilę musiałaś wyjść, ponieważ zadzwoniła do Ciebie mama. Gdy przyszłaś zobaczyłaś to co nie śniło Ci się nawet w najstraszniejszych snach. Mianowicie zobaczyłaś Nialla całującego się w najlepsze z jego byłą dziewczyną. Harry z Wiktorią (dziewczyna Harry'ego, która też tam była) próbowali ich od siebie odciągnąć. Kiedy to zobaczyłaś uciekłaś z płaczem. Niall widocznie musiał to zauważyć, bo od razu za tobą wybiegł.
N:Wybacz! To ona zaczęła...
ty:A ty skończyłeś! Ty dupku, pieprzony egoisto! Myślałam, że jesteś wesoły uroczy i taki, taki bezbronny!! Jak widać myliłam się!
N:Przepraszam! Nie chciałem. Proszę daj mi jeszcze jedną szanse!
ty:Mam ci dać szanse po tym co mi zrobiłeś!? Może kiedyś, ale na pewno nie teraz!
N:Co teraz będzie z nami!?
ty:NAMI?? Nas już nie ma!! Na razie dajmy sobie spokój!
N:Ale będę miał u Ciebie jakieś szanse?
ty:Nie wiem.
3 TYGODNIE PO ROZSTANIU
Siedzisz w domu i słyszysz dzwonek do drzwi.
ty:Kogo tu przywiało?
Zwlekasz się z kanapy i idziesz w stronę drzwi. Otwierasz je i widzisz smutnego Harry'ego i zapłakaną Wiktorię.
ty:Co się stało?
H:Szybko Niall chce popełnić samobójstwo!
ty:Dlaczego?
Wiktoria:Nie mamy czasu wszystko opowiemy Ci po drodze, a teraz idziemy. On chce skoczyć z mostu!
ty:A policja i te sprawy
H:Oni już tam są, ale Niall powiedział, że zejdzie tylko wtedy kiedy mu wybaczysz
ty:Rozumiem. A teraz Harry gaz do dechy i jedziemy go ratować!
NA MOŚCIE
Wiktoria:Panie policjancie, to jest ta dziewczyna, którą chce widzieć Niall.
Policjant:Niech pani mu coś przetłumaczy.
ty:Niall złaź z tam tond!!
N:Ty mnie nie kochasz!
ty:Kocham Cię i ostrzegam jeżeli ty skoczysz, ja też skoczę!!!
Po usłyszeniu tych słów Niall powoli zaczął schodzić z krawędzi mostu.
ty:Dzięki Bogu, zszedłeś!
N:Kocham Cię i przepraszam. Wybacz mi, proszę.
ty:Wybaczam Ci i Cię kocham, ale nie napędzaj mi więcej takiego strachu.
Po czym zatraciliście się w długim i namiętnym pocałunku.
Teraz jesteś żoną Nialla i matką waszej córeczki-[im.c].
Podoba się?? Jakie chcecie następne? Jeżeli ktoś chce imagina z dedykacją lub przysłać swojego(prosimy pisać imiona) piszcie na: minions1d@onet.pl
Styles'owa
Jesteś dziewczyną Nialla. Pewnego dnia chłopcy szli na podpisywanie płyt.
Niall prosił Cię nieubłaganie, żebyś poszła razem z nimi. Na samym początku w ogóle nie chciałaś o tym słyszeć, ale z kolejnym słowem Nialla i chłopaków zaczęłaś się do tego przekonywać, aż w końcu zgodziłaś się iść.
NA PODPISYWANIU PŁYT
Cały czas stałaś obok swojego chłopaka, ale na chwilę musiałaś wyjść, ponieważ zadzwoniła do Ciebie mama. Gdy przyszłaś zobaczyłaś to co nie śniło Ci się nawet w najstraszniejszych snach. Mianowicie zobaczyłaś Nialla całującego się w najlepsze z jego byłą dziewczyną. Harry z Wiktorią (dziewczyna Harry'ego, która też tam była) próbowali ich od siebie odciągnąć. Kiedy to zobaczyłaś uciekłaś z płaczem. Niall widocznie musiał to zauważyć, bo od razu za tobą wybiegł.
N:Wybacz! To ona zaczęła...
ty:A ty skończyłeś! Ty dupku, pieprzony egoisto! Myślałam, że jesteś wesoły uroczy i taki, taki bezbronny!! Jak widać myliłam się!
N:Przepraszam! Nie chciałem. Proszę daj mi jeszcze jedną szanse!
ty:Mam ci dać szanse po tym co mi zrobiłeś!? Może kiedyś, ale na pewno nie teraz!
N:Co teraz będzie z nami!?
ty:NAMI?? Nas już nie ma!! Na razie dajmy sobie spokój!
N:Ale będę miał u Ciebie jakieś szanse?
ty:Nie wiem.
3 TYGODNIE PO ROZSTANIU
Siedzisz w domu i słyszysz dzwonek do drzwi.
ty:Kogo tu przywiało?
Zwlekasz się z kanapy i idziesz w stronę drzwi. Otwierasz je i widzisz smutnego Harry'ego i zapłakaną Wiktorię.
ty:Co się stało?
H:Szybko Niall chce popełnić samobójstwo!
ty:Dlaczego?
Wiktoria:Nie mamy czasu wszystko opowiemy Ci po drodze, a teraz idziemy. On chce skoczyć z mostu!
ty:A policja i te sprawy
H:Oni już tam są, ale Niall powiedział, że zejdzie tylko wtedy kiedy mu wybaczysz
ty:Rozumiem. A teraz Harry gaz do dechy i jedziemy go ratować!
NA MOŚCIE
Wiktoria:Panie policjancie, to jest ta dziewczyna, którą chce widzieć Niall.
Policjant:Niech pani mu coś przetłumaczy.
ty:Niall złaź z tam tond!!
N:Ty mnie nie kochasz!
ty:Kocham Cię i ostrzegam jeżeli ty skoczysz, ja też skoczę!!!
Po usłyszeniu tych słów Niall powoli zaczął schodzić z krawędzi mostu.
ty:Dzięki Bogu, zszedłeś!
N:Kocham Cię i przepraszam. Wybacz mi, proszę.
ty:Wybaczam Ci i Cię kocham, ale nie napędzaj mi więcej takiego strachu.
Po czym zatraciliście się w długim i namiętnym pocałunku.
Teraz jesteś żoną Nialla i matką waszej córeczki-[im.c].
Podoba się?? Jakie chcecie następne? Jeżeli ktoś chce imagina z dedykacją lub przysłać swojego(prosimy pisać imiona) piszcie na: minions1d@onet.pl
Styles'owa
Ciąża
Ciąża
Byłaś w 8 miesiącu ciąży,ale zostawił cię chłopak. Odszedł do twojej najlepszej przyjaciółki Ellie. W tym samym czasie straciłaś dwie bliskie ci osoby, z którymi mogłaś porozmawiać. Została ci tylko mama bo tata zginoł w wypadku samochodowym gdy byłaś w bardzo młodym wieku,w tedy przeżyłaś straszną traumę. Teraz przeżywasz ją po raz drugi. Byłaś zamknięta w pokoju i znikim nie rozmawiałaś.
mama: Może byś wyszła z psem na spacer???
ty:Zaraz!
mama: zdejmij te słuchawki.
mama: posłuchaj to że cię zostawił to nie jest twoja wina
po prostu jest dupkiem, a ty musisz się ogarnąć.
Miesiąc później
urodziłaś zdrowe dziecko:
Z każdym dniem przestawałaś myśleć o tym co się stało przed porodem. Zaczełaś się otwierać i rozmawiać z mamą.
Na spacerze
Poszłaś do parku z maleństwem. Idąc zastanawiałaś się nad imieniem dla dziecka. Wpadłaś na Liam a on przez przypadek oblał cię kawą. Na chwilę gorzej się poczułaś i usiadłaś na ławce a on powiedział:
L: przepraszam nie chciałem.
T: ty idioto!
L: o jakie słodziutkie dziecko.
T: Urodziłam tydzień temu.
L: Oooo! Ale twój chłopak jest szczęściarzem.
T: Nie mam chłopaka odszedł gdy byłam w ciąży.
Nie mogłam tego zrozumieć dlaczego mi to zrobił.
Wyjechał do Londynu ze swoją dziewczyną.
T: To może dasz mi swój numer telefonu??
L: trzymaj. Narazie!
Przeczytajcie pliss i czekajcie na
następne immaginy.
Liamkowa
wtorek, 10 listopada 2015
#Liam
1#Liam
Był poniedziałek. szłaś na przystanek autobusowy. Była słaba widoczność, a mgła się nasilała. Szłaś ostrorznie po poboczu, bo droga była ślizka. Drogi ci nie ubywało miałaś wrażenie że będziesz szła przez wieczność. W połowie drogi padał grad, śnieg oraz wiał okropny wiatr, przez który nie mogłaś iść. Do przejścia miałaś jeszcze 500m. W twojwej głowie pojawiły się zabujcze myśli między innymi takie że już nigdy nie wrócisz do swojej rodziny i chłopaka o imieniu James [ dżejms]. Pojawiło się dla ciebie światełko w tunelu gdy zauwarzyłaś że jeden samochód zaczyna się zatrzymywać. Z za szyby dojrzałaś przystojnego, młodego chłopaka, którego nie znałąś. Miał fajną fryzurę, która ci się spodobała i był modnie ubrany. Przypominał ci chłopaka ze zdjęcia, ale nie mogłaś się domyśleć kto to jest. Wsamochodzie powiedział że nazywa się Liam. Słyszałaś już to imię.Wymieniliście się numerami telefonu. Tak dobrze ci się z nim rozmawiało że zapomniałaś o szkole. W ysiadłąś na przystanku i pojechałaś autobusem do szkoły . Na lekcji myślałaś o nim i przez to nie mogłaś się skupić. Pani od fizyki postawiła ci 1 za nie uwagę na lekcji. myślałaś że po lekcjach bedziesz wracać do domu na pieszo, ale się myliłaś. Przyjechał po ciebie Liam i z pod szkoły zabrał cię w romantyczne miejsce. Był to duży ogród botaniczny, w którym było słychać śpiew ptaków. Był też tam stół na, którym stało wino i smakołyki, które uwielbiasz. Usiedliście na ławce i zaczeliśiemówić czułe słówka. Liam powiedział że bardzo mu się podobasz i zaczoł cię całować, ale ty go odepchnełaś i powiedziałaś mu że masz chlopaka, któtego kochasz. Liam był w szoku i powiedział:
- Byłem dla ciebie tylko zabawką i nic nie znaczyłem??? - LIAM
- Oczywiście że znaczyłeś i za wszystko ci dziękuje. Jeśli chcesz to możemy się przyjażnić- TY
- nie wiem muszę się zastanowić.- LIAM
- Narazie- LIAM
- Zaczekaj! porozmawiajmy jeszcze.- TY
Krzyczałaś, aby z tobą porozmawiał, a jednocześnie byłaś na siebie wściekła i czułaś wielki żal do siebie. Miałaś nadzieje że do ciebie zadzwoni. Zamówiłaś taxi i pojechałaś do domu. w domu zamknełaś się w pokoju i zastanawiałaś się czy dobrze zrobiłaś gdy powiedziałaś Liamowi że kochasz Jamesa. Prubowałaś z min porozmawiać ale on nie odbierał telefonu. Mama wołała cię na kolację ale ty nie miałaś ochoty jeść. gdy mama weszła do pokoju krzyknełaś:
- Spadaj!- TY
- Córeczko porozmawiajmy. Co się stało?- MAMA
-Kogoś bardzo zraniłam.- TY
- No niech zgadne. Hmm może Liama??- MAMA
- Z kąd wiesz?- TY
- Nie ważne. Zejdż na kolacje.- MAMA
Nie chętnie zszedłaś na kolacje, ale się nic nie odzywałaś. Po kolacji połorzyłaś się spać. Miałaś koszmary związane z Liamem. Następnego dnia świeciło słońce. Musiałaś iść do szkoły na pieszo, bo Liam po ciebie nie przyjechał. Szłaś patrząc w telefon z nadzieją że Liam zadzwoni. Nie zauwarzyłaś jadącego a tyłu samochodu. w jednym ułamku sekundy zostałaś potrącona. Miałaś złamaną nogę, ręke i wstrząsnienie mózgu. Mogłaś nie przerzyć tego wypadku. Liam dowiedział się o tym i odrzzu popędził do szpitala. Przez kilka dni byłaś w śpiączce, a Liam nie opuszczał cię na krok. Nagle do Liama zadzwonił telefon.Był to totelefon od Harreg. Dzwonił aby poiformować że jadą na koncert do Szfecji. Na koniec rozmowy właśnie się wybudziłaś, ale Liam tego nie wiedział i słyszałaś jek mówił:
- Nie mogę jechać bo moja znajoma miała wypadek. Musze ją wspierać. chyba rozumiesz.- LIAM
- Przykro nam ale w takim razie my też nie jedziemy.- HARRY
- ale jak to?? Nie chce żebyście przegapili ten koncert.- LIAM
Po tej rozmowie Liam zrozumiał że ma porządnych i wyrozumiałych kumpli. Liam poszedł do ciebie gdy się wybudziłaś i spad mu kamień z serca. Musiałaś odpoczywać więc po wyjściu Liam zaczełaś rozmyślać że James nigdy nie zrobił dla ciebie takiej rzeczy. Następnego dnia porozmawiałaś szczerze z Liamem.
- Liam posłuchaj słyszałam wczoraj twoją rozmowę z Harrym i wiem co dla mnie zrobiłeś. Myśle że nie powinneś rezygnować z koncertu tylko dla kumpeli.-TY
- To teraz ty posłuchaj nie jesteś dla mnie tylko kumpelom. Szkoda że tylko ty mnie tak traktujesz.-LIAM
- Wcale cię tak nie traktuje. Nie jesteś dla mnie kumplem tylko komś więcej.-TY
- Ale jak to????- LIAM
- Ja chce żebyś został moim chłopakiem.- TY
- A ja chcę żebyś została moją dziewczyną.- LIAM
Tak właśnie zostaliście narzeczeństwem a potem małyrzeństwem. Założyliście szczęśliwą rodzinę z 4 wspaniałych dzieci. Ty dołączyłaś do zespołu 1D i byłaś na każdym ich koncercie.
Nie wiem czy wam się spodoba, ale myślę że przeczytacie. Z góry przepraszam
za błędy pisałam to na szybko.
Liamkowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)









