niedziela, 29 listopada 2015

#Harry

                                                        # HARRY
       Jesteśmy z Harrym parą od 3 lat. Poznaliśmy się na jednym z ich koncertów. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia.
        Właśnie siedzę na kanapie i patrzę coś na komputerze. Nagle widzę ciekawy artykuł:
Harry Styles i jego nowa dziewczyna! Czy to koniec Harry'ego i [T.im]!? Nie wierzyłam w to co zobaczyłam. Szybko weszłam w galerię i zaczęłam oglądać zdjęcia. Na wszystkich fotografiach był Harry całujący się z jakąś babką.
-Dlaczego on mi to zrobił!- krzyczałam i zanosiłam się płaczem.
Wyłączyłam komputer, zrobiłam sobie coś na uspokojenie i poszłam na górę się pakować. Po czym zadzwoniłam do mamy pytając się czy mogę u niej na trochę zostać. Zgodziła się.
Stanęłam przed lustrem i zaczęłam mówić sama do siebie
-Dam radę będę młodą, samotną matką-"samotną matką" te dwa słowa cały czas chodziły mi po głowie.
Wzięłam walizki i poszłam na lotnisko.
                                                  Oczami Harry'ego
Właśnie skończyliśmy próbę, a ja nie mogę się doczekać kiedy przytulę moją kochaną [T.im]. Tak strasznie się za nią stęskniłem. Stoję przed drzwiami i powoli naciskam klamkę, ale drzwi się nie otwierają"Co jest?"-w myślach zadaje sobie to pytanie. Dobrze, że miałem zapasowe klucze. Wszedłem.
-[T.im]! Gdzie jesteś!? Kochanie!?-Darłem się na cały dom.
Nic. Cisza. Kompletna cisza. Poszedłem na górę myśląc, że może tam jest, włączyła sobie muzyką i po prostu mnie nie słyszy. Zajrzałem do sypialni nic, do garderoby nic, nawet do łazienki ale tam też jej nie było. Próbowałem się do niej dodzwonić, dzwoniłem około 20 razy i nikt nie odpowiadał. Teraz to zacząłem się poważnie o nią martwić. Coś mnie podkusiło, żeby zajrzeć do szafy i przeżyłem wielki szok. "Nie ma, nie ma jej rzeczy w szafie"-powtarzałem to w kółko i w kółko. Zszedłem na dół i zacząłem myśleć gdzie ona może być. Sam. Sam na sam w opustoszałym i wielkim domu, sam bez niej- te myśli nie dawały mi spokoju. Bałem się. Bałem się, że stracę ją już na zawsze. Włączyłem komputer i zobaczyłem moje zdjęcie i jakiejś dziewczyny, której nie znam, nawet na oczy nie widziałem. Zadzwoniłem do chłopaków aby pomogli mi jej szukać. Razem zaczęliśmy przeszukiwać cały Londyn. W pewnym momencie dostałem SMS-A od nie znajomego numery, bynajmniej dla mnie.
"Nie szukaj mnie. Nigdy ci tego nie wybaczę!"
Po chwili przyszedł następny.
"Chyba, że mnie nie szukasz. Jeżeli jednak tak tracisz tylko swój "cenny" czas, Haroldzie xoxo"
Teraz to się załamałem.
-Ej, stary daj jej czas, wróci-pocieszali mnie moi przyjaciele.
-Ta może i macie racje-odpowiedziałem.
Po tym dniu nie dostałem ani jednej wiadomości, ale skrycie wierzyłem, że do mnie wróci.
                                     4 lata później
                                        Oczami [T.im]
Wracam do Londynu. Mama twierdzi, że to nie najlepszy pomysł, ale czuje że to właśnie tu jest moje miejsce. Moje i mojej córeczki Darcy. Kupiłyśmy niewielki domek w centrum Londynu, skąd mamy niedaleko do parku. Do parku do którego przychodziłam z Harry'm. Dobra czas się po nim pozbierać. Ubieram Darcy w to:
, a sama zakładam to:
Mała strasznie przypomina mi Harry'ego-te same zielone oczka, burza loków na głowie.
W parku usiadłam na ławce i wpatrywałam się istotkę, która bawiła się w piaskownicy. Z zamyśleń wyrwał mnie głos mojej córeczki.
-Mamusiu mozemy iść do tych kwiatusków?-spytała
-Dobrze, chodź-odpowiedziałam
Na ławce wśród pięknych kwiatów siedziało 5-ciu przystojnych mężczyzn. "O nie, tylko nie oni."-pomyślałam.
-Pac mamusiu ten pan ma takie same locki jak ja!-odezwała się Darcy.
Harry jak i reszta chłopaków wstał.
-[T.im]?-Spytał Harry.
-Nie. Chyba mnie z kimś pomyliłeś-skłamałam.
-Przecież widzę, że to ty. Nie rób ze mnie głupka!-prawie krzyknął.
-Nie robię! No to ja, i co?-spytałam
-Możemy porozmawiać? Proszę...-nalegał Harry.
-Dobrze. Ale co ja zrobię z Darcy?-oczekiwałam odpowiedzi.
-Chłopcy ją wezmą. Co nie? A tak w ogóle kto to jest dla ciebie?-pytał dalej Harry
-To...,a z resztą opowiem ci wszystko na spokojnie-[T.im]
W kawiarni
-Dlaczego mnie zdradziłeś?-nie wytrzymałam i wypaliłam.
-Ja cię nie zdradziłem! Przyrzekam! Kocham cię!-zaczął drzeć się na cały lokal.
-Po pierwsze nie krzycz tak bo ludzie się na nas dziwnie gapią. Po drugie: a co to były za zdjęcia?-byłam ciekawa jego odpowiedzi.
-Po tygodniu okazało się, że to fotomontaż-Harry
-Wow, nie wiedziałam-[T.im]
-[T.im] ja cię kocham, ale widzę że ty już sobie kogoś znalazłaś i założyłaś z nim rodzinę-powiedział smutny Hazz.
-Tak to znaczy nie. Nie wiem-jąkałam się.
Jakaś część ciebie chciała, żeby Harry wrócił. Bardzo duża część ciebie.
-Jak to??-spytał zdziwiony Harry
-Bbo Darcy to to twoja córka-wypaliłam jednym tchem i rozpłakałam się.
Harry podszedł i mnie przytulił
-Czemu? Czemu mi nie powiedziałaś?-spytał z troską.
-Miałam powiedzieć ci w tym dniu kiedy odeszłam-odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Kocham cię. Wróć do mnie...Proszę-zrobił oczy kota ze Shreka.
-Chyba ci się coś pomieszało-zaczęłam chichotać.
-Jak to-spytał zdezorientowany Harry.
-Nie wróć tylko wróćcie. To chciałeś powiedzieć, tak?-rozbawiona spytałam
-Tak, jasne że tak! A teraz chodź za nim oni zrobią jej pranie mózgu.-zaśmiał się
-Kocham cię-Harry
-Ja też cię kocham-[T.im]
Gdy przyszliśmy z powrotem zastaliśmy chłopców bawiących się z Darcy.
-Mamusia!-krzyknęła dziewczynka kiedy mnie zobaczyła.
-Mamusia!?-krzyknęli chórem:Liam, Zayn, Niall i Louis.
-Tak, a co przeszkadza to wam?-spytał ich zaciekawiony Harry.
-Nie no, ale to trochę dziwne- z komentował Niall.
-Darcy? A gdzie twój tatuś?-zapytał małą Louis.
-Nie wiem. Mamusia mi nigdy o nim nie mówiła-stwierdziła Darcy.
-Ooo...[T.im] gdzie jest jej tata?-Liam
-No właśnie. Darcy, kochanie?- nie wiedziałam jak zacząć
-Tat?-Darcy
-Bboo to jest twój tata.-powiedziałam po czym podałam ją Harry'emu.
Darcy od razu się do niego przytuliła.
-Blatowało mi ciebie, tatusiu-wyraźnie zaakcentowała ostatnie słowo.
-Mi ciebie i twojej mamy też-powiedział Harry jeszcze mocniej ją przytulając.
-Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem-przyznał Louis
-O...Zapomniałabym. Darcy to są twoi wujkowie. Wujek Niall, wujek Louis, wujek Liam i wujaszek Zayn-[T.im]
-Cześć wujkowie!-Krzyknęła uradowana dziewczynka.
-Hej maluchu!-powiedzieli w tym czasie wszyscy wujaszkowie.
Akurat obok nas przechodził pan sprzedający lody.
-Tatusiu, kupisz mi loda?-zapytała Hazze.
Wymieniliśmy się z Harrym spojrzeniami po czym uśmiechnęliście się do siebie nawzajem.
-A na jaki smak masz ochotę, księżniczko?-spytał Harry i zaczął łaskotać Darcy.
-Tlustawtowe!!-krzyknęła córcia.
Na co ty i Harry zaśmialiśmy się.
Teraz tworzymy szczęśliwą rodzinę, a niedawno Loczek mi się oświadczył.



Podoba się?? Koniecznie zostawcie komentarz. Przepraszam za moje błędziory(bo pewnie jakieś znajdziecie). Czekajcie na następne i piszcie do nas(minions1d@onet.pl)
                                                               Styles'owa♥




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz