Groźba
Zbliżały się święta. Pomagałaś mamie w przygotowaniach. Gdy do kolacji było już wszystko przygotowane. Poszłaś ubierać choinkę. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. W drzwiach stał listonosz z przysyłką.
LISTONOSZ: Przysyłka od tajemniczego wielbiciela.
TY:Wow!! Jaka duża paczka ciekawe od kogo??
Myślałaś że to jest prezent od taty i nie będzie go na świętach. Gdy kładłaś pudełko na stolik, coś zapiszczało. Teraz przypomniało ci się że w ubiegłym roku spotkałś się z Liamem, a on dał ci swój numer telefonu. W pudełku znajdował się mały piesek ze złamaną nogą na szyji miał obroże z napisem:kocham cię. Złamałś mi serce suko. Była jeszcze mała karteczka: Teraz będziesz cierpieć tak jak ten pies. Przez 2 dni nic się nie działo, a ty opiekowałaś się słodziaśnym psiakiem.
Kiedy mama wyszła do kina . Ktoś pukał do drzwi twojego domu. Ty nie otwierałaś bo pomyślałaś sobie że to może być osoba, która wysyłała ci te grożby.. Potem rzucał kamieniami w okna. Schowałaś się do magazynu. Po godzinie nie słyszałaś stuków i puków. Wyjrzałaś za drzwi a tam Liam z wielkim bukietem róż. Zachowywałaś się tak jakby nic się nie stało.
LIAM: No nareszcze otworzyłaś te cholerne drzwi. Martwiłem się o ciebie!!!
TY:Wejdż to wszystko ci wyjaśnie.
Wszystko mu wyjaśniłaś a on na to:
LIAM: Bałaś się otworzyć??? Jestem w szoku że ktoś mógł ci to zrobić.
TY: Widocznie komuś złamałam serce.
LIAM: Nie zostawię cię z tym samą. Liam powiedzał że zostanie z tobą na noc, aby cię
chronić.
noc mineła szybko.
Koliberek +18
Następnego dnia gdy Liam jeszcze spał. Dostałaś okresu i poszłaś szybko do sklepu. Nie zamknełaś drzwi od chaty bo był tam Liam. Zadzwonił do ciebie:
LIAM: Idę na miasto spotkać się ze znajomymi
TY: Ok tylko nie siedż długo
LIAM: Mam zamykać drzwi??
TY: Nie ja zaraz wracam.
Doszłaś do domu. zobaczyłaś otwarte drzwi na ościerz. Zadzwoniłsś do Liama. Kazał ci abyś nie wchodziła sama. Weszłaś z Liamem do salonu, a tam wyskoczył ci goły i wesoły facet. Zaczełaś się śmiać, bo miał około 50 lat, a jego fiutek to koliberk. Gdy facet cię zobaczył to stanoł mu........
LIAM: Ty pedofilu i huju jebany.
TY: Nie znam cię, pierdol się.
Zaczoł cię molestoać i obmacywać.
LIAM: ej zostaw moją dziewczynę
TY: Nie jestem twoją dziewczyną.
To była chwila, którą zapamiętasz przez całe życie. Liam pocałował cię a potem złapał za twojw duże cycki i zaczoł się nimi bawić jak piłką. Po chwili przyjechała policja. Pedofil się do wszystkiego przyznał. za groźby poszedł na 1 do więzienia.
W szkole+18
Przyszliście do szkoły jako para. Weszliście do klasy. Klasa: Wow!!! Jaka para. Nawet nauczycielka była w was zapatrzona. Twoja najlepsza przyjaciółka był zazdrosna, bo od dawna była zakochana w Liamie i Zeynie, ale Zeyn też był zajęty. Zczeliście się całować na lekcji. Pani zaspecyjalnie wam nie przerywała tylko zaprosiła Liama do tablicy. Po lekcjach Liam zabrał cię do hotelu trzygwiazdkowego.Poszłaś do łazienki , aby zmienić tampon i wykąpać się. Napuściłaś sobie cała wanne wody. Specyjalnie nie zamknełaś drzwi, bo liczyłaś na to że Liam wejdzie. Tak też było po 10 minutach Liam wszedł.
TY: ej co ty tu robisz?
LIAM: Soory.
Szybko wyszedł i zamknoł drzwi. Po dwudziestu minutach:
TY: Skarbie podasz mi ręcznik.
Wyszłaś z wanny.
LIAM: jesteś piękna jak anioł.
Liam nie mógł się powstrzymać i porwał cię do sypialni. Sciągnoł majtki:
TY: masz wielkiego. Wsadż mi go jak najgłębiej aż do macicy.
Włożył ci calego i zaczoł cie ruchać. Bardzo cię to bolało. Po kilku minutach opadłaś z sił, ale Liam dalej naciskał. Po skończonej robocie jego fiut opadł z sił. O 12 poszliście spać. Następnego dnia od samego rana miałaś mdłości. Poszłaś do apteki po test ciążowy. Bardzo się bałaś zrobić, bo nie mogłaś być w ciąży. Przecież musiałaś się uczyć. Test był z cała pewnością pozytywny. Byłaś załamana. Po powrocie ze spotkaania z Zeynem. Harrym, Luisem i Naillem.
LIAM: Co się stało dlaczego płaczesz
TY: Jestem w ciąży.
LIAM: Kochanie to wspaniale
TY: Przecierz ja muszę się uczyć. A po za tym rok temu byłam w ciąży i poroniłam.
LIAM:Dlaczego mi tego nie powiedziałaś.
TY:Pszepraszam. To było dla mnie bardzo trudne, bo chłopak mnie zostawił.
Próbował cię pocieszyć:
LIAM: Tym razem nie poronisz obiecuję ci to. Będę się tobą opiekować najlepiej na
świecie.
Przez dziewięć miesięcy Liam opiekował się tobą jak tylko potrafił. Reszta chłopców go wspierało w tak trudnym momencie. Nie poroniłaś urodziłaś nie do końca zdrowe dziecko, ale wyzdrowiało. Gdy dziecko miało 3 miesiące nazwaliście go Maks. Liam oświadczył ci się. Zostaliście rodziną i po tym co razem przeżyliście już nic was nie rozłączyło
Piszcie komy nawet jeśli
Wam sięnie podoba.
Liamkowa
oba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz