czwartek, 31 marca 2016

#Harry

-Harry bo... Bo ja muszę ci coś powiedzieć-zaczęłam mówić jąkając się przy tym.
-Tak, kotku?-
-Ja... Ja jestem w ciąży-
-Co!?
-No jestem w ciąży i ja... To znaczy my będziemy rodzicami-
-Chyba sobie jaja robisz!?-
-A niby czemu miała bym ?-
-Nie jestem na to gotowy!-
-Ale Harry ty do cholery masz 22 lata!-
-No i co!?-
-Aa... Ale-
-Wypieprzaj stąd!-
-Co!?-
-Powiedziałem chyba wyraźnie, wypad!-
Z płaczem wybiegłam z salonu i wbiegłam do sypialni, wyjęłam walizkę i spakowałam do niej wszystkie swoje rzeczy. Nie było ich dużo bo dopiero co się tu przeprowadziliśmy. Zeszłam cichutko po schodach, a gdy już otwierałam drzwi aby wyjść z mieszkania krzyknęłam do Harry'ego:
-Chuj, jebany egoista!-
To tak strasznie bolało. Bolało to, że raniła mnie osoba, którą kochałam i kocham całym swoim sercem.
                                                                        ***
-Pójdziemy na lody?-spytała się mnie moja 4-letnia córeczka Darcy.
-No dobrze, chodź-odpowiedziałam i trzymając ją za rękę ruszyłyśmy do pobliskiej lodziarni.
Potem zaczęłyśmy iść w kierunku domu.
-Mamusiu patrz! Po drugiej stronie idzie Harry Styles!-wykrzyknęła, wyrwała mi się z ręki i wybiegła na jezdnię.
-Stój!-zaczęłam biec za córką a samochód w ostatniej chwili, z piskiem opon zatrzymał się przed nią. Harry widząc całą sytuację podbiegł do małej,wziął ją na ręce i wrócił z nią na chodnik Uff...Nie uwierzycie ale moje serce przez chwilę stanęło. Darcy to najważniejsza osóbka w moim całym życiu. Tylko ona została mi po Harrym. Szybko przeprosiłam kierowcę i podbiegłam do dwóch podobnych istot. Ona loczki, on loczki. Ona dołeczki w policzkach, on dołeczki w policzkach. Ona zielone oczy, on zielone oczy. Darcy jest jak jego klon tyle, że żeński.
-Harry! Mogę autograf i zdjęcie!?-
-Dobrze, ale obiecaj mi, że nigdy nie wybiegniesz na jezdnię-
-No, no dobze-powiedziała mała
-Dzień dobry, bardzo pana przepraszam za moją córkę-wtrąciłam
-Jest okay. Ważne, że jej nic nie jest-
-Mamusiu zrobisz mi z Harrym zdjęcie?-
-No jasne perełko, ale jak więcej mi nie uciekniesz -
-Ychy... Ale zrób mi to zdjęcie no, plose-
-No niech ci będzie-powiedziałam robiąc fotografię
Po zrobionej fotce wzięłam dziewczynkę od chłopaka i udałam się w stronę domu.
-Wiktoria czekaj!-usłyszałam za sobą znajomy głos
-To chyba pomyłka-
-Nie wygłupiaj się, zawsze poznam te twoje niebieskie oczy. Powiedz mi tylko jedno, dlaczego odeszłaś?-
-Ja odeszłam!? To ty mnie wywaliłeś na zbyty pysk!-
-Ja...Wiem...Przepraszam, ale daj mi to wszystko odkręcić-
-Co odkręcić? Moje całe życie!?Dzięki, ale nie. Żegnam-
Harry dzwonił do mnie codziennie po 30 razy i nie dawał za wygraną, więc w końcu zgodziłam się z nim spotkać. Loczek wszystko mi wyjaśnił i teraz tworzymy szczęśliwą parę. A co do Darcy, to cieszy się, że jej tata to Harry z One direction, a nie jak opowiadałam, że umarł.
                                                                      ***
Harry podszedł do mnie i musnął moje usta. Zaczęłam całować jego. Całowaliśmy się coraz bardziej namiętnie, nie mogłam się od niego oderwać. Po prostu pragnęłam jego bliskości. On wziął mnie na ręce i zniósł do sypialni. Harry włożył rękę pod moją bluzkę i szybko ją ze mnie ściągnął.  Zaczął delikatnie całować okolicę mojego dekoltu, robiąc mi malinki. Bardzo mi się to podobało i w głębi  uśmiechałam się. Ze swoimi pocałunkami zjeżdżał co raz niżej aż dojechał do spodni. Agresywnie ściągnął je ze mnie i zostałam wtedy w koronkowej bieliźnie. Ja także nie byłam mu dłużna i  zdjęłam mu spodnie. Harry całując mnie zdjął mój stanik. Językiem dotykał moich skutków. Z sekundy na sekundę zjeżdżał co raz niżej pozbył się moich stringów i zaczął pieścić moją przyjaciółkę. Później rolę się odwróciły. Sciągnęłąm jego bokserki i wzięłam jego przyjaciela do ręki. Następnie wsadziłam do buzi i zrobiłam mu loda. Harry zajęczał. Potem rolę znów się odwróciły i to on wtedy górował. Powoli Harry wszedł we mnie, a potem zaczął przyśpieszać. Zaczęłam głośniej jęczeć. W tym momencie do sypialni weszła nasza córka. Zwróciliśmy nasze wzroki w jej stronę i szybko wskoczyliśmy pod kołdrę
-Mamo! Tato! Co Wy robicie!?-
-Ymm.....nic kochanie- zaczęłam Ale Harry mi przerwał - po prostu się kochamy-powiedział loczek
-aha. -powiedziała Darcy i wyszła z naszej sypialni A my zaczęliśmy się śmiać i powróciliśmy do poprzedniej czynności.
  A po 9 miesiącach przyszedł nasz synek Ed. Jednak każdy się może zmienić, nawet taki ktoś jak Harry

"All you need is love."

                                                                                             Styles'owa i Liamkowa


                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz