czwartek, 10 marca 2016

#Zayn ( ciąża )

Dzisiaj jadę z Zaynem w naszą podróż poślubną.
- Spakowana?-
- Już! Już! Chwila-
- Co się dzieję kochanie?-
- Nic! Naprawdę nic!-
- Na pewno!-
- Na pewno Zayn.- Powiedziałam i pocałowałam czule mojego męża. Czułam się naprawdę źle. Bolał mnie brzuch i wymiotowałam. Po chwili byliśmy już w samolocie. Co chwilę latałam do toalety, a Zayn cały czas się na mnie patrzył dziwnym wzrokiem. Był zaniepokojony moim stanem więc zadzwonił do jednej z moich przyjaciółek
-Halo!-
- No cześć. Co się stało?-
- Pogadaj z Patrycją, bo cały czas lata do toalety i po pierwsze mnie to wkurwia, a po drugie nie pokoje się jej stanem.-
- Już dzwonię!-
- Jak czegoś się dowiesz to napisz esa albo zadzwoń.-
-Dobrze-
Zayn rozłączył sie a ty po chwili dostałaś tel. od Wiki
-Halo!-
- Cześć! Co ci dolega młoda?-
- No właśnie nwm, ale słabo się czuję-
- A może ty kochana jesteś w ciąży?-
- ale ja..... brałam tabletki.-
- Tabletki nic nie pomogą. Lepiej jak wylądujecie to kup test ciążowy!-
- Po co? Nie jestem w ciąży ile razy mam ci to mówić.-
- Masz kupić i zrobić koniec kropka!-
- No ok.-
- Pa pa. Buźki.-
-Buziaczki-
Rozłączyłyście się.
                                         oczami Zayna
Po chwili dostałem telefon od Wiktorii
- I co?- Zapytałem zdenerwowany.
- Spokojnie. Nic złego się nie dzieję. Jak już wszystko się wyjaśni to do ciebie zadzwonię, a ty porozmawiasz z Pati. A teraz lecę. Nara-
- Ej stój!-
- Co?
- Dzięki.-
- Nie ma za co.-
- A gdzie się wybierasz?-
- Jak chcesz wiedzieć to dzisiaj jest dzień kobiet i z Julitą idziemy do kina i wesołego miasteczka.-
- O shit! Zapomniałem! Muszę kupić coś Patrycji. O idzie stuardessa, kupię jej batonika!
- Ty buraku! Na wieże Eiffla ją zabierz, a nie jej batonika kupujesz!
- Okay! Pa dzięki.-
- Nie ma za co.-
Gdy dolecieliśmy, a Zayn dzwonił do Nialla, ja pobiegłam do apteki po test.
                                     ***
- O nie- Krzyknęłam i zaniosłam się płaczem, od razu zadzwoniłam do Wiktorii
- Hej Wika- zaczęłam wycierając łzy.
- Czy coś się stało?
- Nie nic, tylko wiesz jestem w ciąży.-
- To super!.-
- No właśnie nie!
- Czemu?
- Chodzi o Zayna!
- Pati nie martw się zadzwonę do niego i powiem mu żeby z toba pogadał.-
- ok-
                                 ***
- Zayn idź  porozmawiać z Patrycją.-
- Dlaczego? Co jej się stało?-
- Ona musi ci powiedzieć ważną rzecz.-
- Dobra i idę do niej.-
                                                   Moimi oczami
Siedziałam na ławce i głośno płakałam, a łzy spływały po moich policzkach. Martwiłam się co będzie jeśli Zayn się o tym dowie. Przecież to wszystko zniszczy jego karierę i już nic nigdy nie będzie takie samo. Poczułam dotyk na ramieniu. To był Zayn, który do mnie podszedł i mocno przytulił.
-Żabko. co się stało?- Zapytał łapiąc moją dłoń i patrząc się w moje oczy
- Bo.....ja jestem w ciązy
- że co? Zdradziłaś mnie?-
- Zayn oczywiście że nie!|-
- Nie wieżę ci.-
- Kocham cię i dobrze wiesz że nigdy cię nie zdradzę.-
- ale ja już cię nie kocham. Na pewno nie będę wychowywał tego bachora.-
- Zayn!!!- Zaczęłam wykrzykiwać jego imię ale on wogóle nie reagował na moje krzyki i płacz. Usiadłam na ławce i myślałam nad swoim życiem, które w tej chwili straciło dla mnie sens. Bo przecież tak bardzo go kochałam i nie potrafiłam bez niego żyć. On musi do mnie wrócić, bo na pewno mnie kocha. Moje rozmyślenia przerwał deszcz. który niestety musiał padać w tym momencie.
                                       3 miesiące później
Dzisiaj mam wizytę u ginekologa. Nie ukrywam że trochę się denerwuję, bo idę tam sama ( bez Zayna ). Julita i Wiktoria nie mają dla mnie czasu, bo są zajęte swoim życiem. Bardzo im zazdrościłam. Około godziny  13.00 szykowałam się na tą wizytę. Przebrałam się w to ponieważ było ciepło                                                                                                        i zrobiłam lekki makijaż po czym wyszłam.
                                          W gabinecie
Przywitałam się z lekarzem, a potem położyłam się na łóżku. Lekarz nałożył żel na mój brzuch i przejeżdzał urządzeniem po moim brzuchu. Było to przyjemne uczucie.
- Mam dla pani nową wiadomość.-
- Proszę mówić.-
- Pani będzie mieć trojaczki.-
- Co?- szybko wybiegłam z gabinetu i pojechałam do Julity
                             ***
 -Elo.- Powiedziała z uśmiechem gdy zobaczyła mnie w drzwiach
-Hej. Mogę z tobą pogadać?-
- Jasne. Miło cię widzieć- weszłam do środka i rozejrzałam się po mieszkaniu. Wsalonie siedział Liam. Przywitałam się znim i poszłam do kuchni na rozmowę z Julitą.
- Byłam dzisiaj u gonekologa.-
- To dobrze, ale coś się stało?-
- Tak. Okazało się że będę miała trojaczki.-
- Jesteś pewna, a co jeśli lekarz się pomylił i to nie prawda?-
- To jest prawda!-
Waszą rozmowę przerwał dzwonek do drzwi. Julita poszła otworzyć, a w drzwiach stał Zayn. Gdy usłyszałam jego głos chciałam wybiec przez okno, ale nie dałam rady bo poczułam silne skurczę i musiałam jechać do szpitala.
                                                 Oczami Zayna
Bardzo się o nią bałem. Tak naprawdę wiedziałem że bardzo ją kocham i nigdy nie przestanę kochać. Żałowałem tego co zrobilem i chciałem to wszystko naprawić. Siedziałem przy sali blady jak trup i zalany łzami a przy mnie siedzieli chłopcy i pocieszali mnie. Dostrzegłem przez szybę Że Pati się wybudza i pobiegłem po lekarza. Potem weszłem do sali razem z lekarzem i przytuliłem Pati z całej siły.
- Zayn! Co ty tu robisz?-
- Pati wiem że bardzo cię skrzywdziłem i jestem cholernym dupkiem ale chcę to wszystko naprawić dlatego że cię kocham i nie mogę bez ciebie żyć. Wybaczysz mi?-
- Tak wybaczam ci.-                                                
- Kocham cię.-
- ja ciebie też.- Zayn złączył nasze usta w długim pocałunku, ale ja oderwałam się od niego
- Ej, kochanie jest jeszcze jedna rzecz o której nie wiesz.-
- Jaka?-
- Powiem ci. Tylko obiecaj mi że już nigdy mnie nie zostawisz.-
- Obiecuję
- Ja.....to znaczy my będziemy mieć trojaczki.-
- Kochanie to wspaniała wiadomość!
Wow! nie spodziewałem się tego, ale na maksa sie cieszę. chyba muszę powiedzieć to chłopakom i zorganizować małą imprezke.
                                  6 miesięcy później
Urodziłam zdrowe trojaczki. Były to same dziewczynki. Razem z Zaynem nazwaliśmy je Kate, Sophie i Emily. Zayn bardzo się starał i był najlepszym tatą na świecie. Jesteśmy szczęśliwą rodziną i mam nadzieję że to się nigdy nie zmieni.

                                                                                                                     Liamkowa 
                                                                                                                     Malikowa
                                                                                                                     Styles'owa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz